Dzisiaj jest: 19 Styczeń 2018    |    Imieniny obchodzą: Marta, Henryk, Mariusz

„Różaniec do granic” na całym świecie

Japonia, Norwegia, Nowa Zelandia... – „Różaniec do granic” stał się „różańcem bez granic”, ponieważ katolicy z różnych krajów, nie tylko w Europie,

details-images

wzięli przykład z Polski i zorganizowali własną wersję tego wydarzenia – powiedział jeden z organizatorów modlitwy Maciej Bodasiński z Fundacji Solo Dios Basta.

Akcja „Różaniec do granic” odbyła się 7 października, w uroczystość Matki Bożej Różańcowej. Tego dnia w 350 kościołach stacyjnych na terenie 22 diecezji na obrzeżach Polski ponad milion osób odmówiło różaniec i wzięło udział we mszy. 

Punkty modlitewne zostały także wyznaczone w 70 miejscach na całym świecie, m.in. w norweskim archipelagu Lofotów, za kołem podbiegunowym, w Auckland w Nowej Zelandii i w sanktuarium maryjnym w Akicie na wyspie Honsiu w Japonii. 

Jak podkreślił jeden z organizatorów wydarzenia, Maciej Bodasiński, w grudniu odbyła się premiera albumu „Podnieście głowy!”, będącym podsumowaniem „Różańca do granic” oraz poprzedzającej go „Wielkiej Pokuty” – modlitwy zorganizowanej przez fundację Solo Dios Basta na Jasnej Górze, która w 2016 r. zgromadziła ok. 100 tys. osób. 

Świat wziął przykład z Polski 

– Oba te wydarzenia bardzo poruszyły Polskę. Co więcej, „Różaniec do granic” stał się ostatecznie „różańcem bez granic”, ponieważ wiele krajów, nie tylko w Europie, wzięło przykład z Polski i zorganizowało własną wersję wydarzenia. Poza tym, z akcją związanych było tak wiele emocji i pytań, że postanowiliśmy wszystko to zebrać i na nie odpowiedzieć – podkreślił Bodasiński.

Modlitwa na granicach odbiła się szerokim echem na całym świecie. – Już w trakcie przygotowań do polskiego „Różańca” zgłaszali się do nas publicyści z Włoch, którzy chcieli o tym pisać i mocno kibicowali wydarzeniu. I to oni, z właściwym sobie zapałem, zorganizowali swój różaniec już dwa tygodnie po polskiej edycji wydarzenia – ocenił Bodasiński. 

Zaznaczył, że „Różaniec do granic” wywołał lawinę komentarzy - zarówno pozytywnych, jak i negatywnych. W opinii organizatora najczęściej powtarzanym zarzutem było, że modlitwa była skierowana przeciwko muzułmanom i uchodźcom.

– Na koniec dołączyły Stany Zjednoczone, gdzie akcja „Różaniec na wybrzeżach i granicach” została zorganizowany 12 grudnia, w święto Matki Boskiej z Guadalupe. Organizatorzy wprost przyznali, że inspiracją dla tej modlitwy był polski „Różaniec do granic”. Ta modlitwa przywróciła ludziom w wielu miejscach na świecie nadzieję, że potężny zryw modlitwy może odwrócić bieg historii – powiedział Bodasiński.

PAP, TVP.info