Policja poinformowała, że mężczyzna, który strzelał, nie żyje.

Wśród ofiar są dzieci.

Świadkowie mówili, że człowiek wtargnął do kościoła i otworzył ogień tuż przed godz. 11:30 lokalnego czasu. Słyszano jak wielokrotnie przeładowywał broń. Napastnik miał zostać zastrzelony przez policję. Na miejsce ściągnięto służby ratunkowe, w tym sześć śmigłowców.

Nic nie wiadomo o motywach napastnika.

Sutherland Springs leży ok. 65 km na wschód od San Antonio.

Telewizja CBS - powołując się na policję - podała, że co najmniej 27 osób zginęło, gdy w kościele mężczyzna otworzył ogień. 20-25 osób zostało rannych.

Prezydent Donald Trump, który odbywa właśnie podróż do Azji, napisał na Twitterze:

„Niech Bóg będzie z mieszkańcami Sutherland Springs. (...) FBI i organy ścigania są na miejscu. Monitoruję sytuację z Japonii”.

PAP, niezalezna.pl