Dzisiaj jest: 22 Listopad 2017    |    Imieniny obchodzą: Cecylia, Jonatan, Stefan

Muzea w Niemczech mają dzieła zagrabione podczas wojny.

Niemiecka minister stanu do spraw kultury Monika Gruetters powiedziała w wywiadzie dla "Sueddeutsche Zeitung", że Niemcy mają moralny obowiązek

details-images

poszukiwać w swoich muzeach dzieł sztuki zrabowanych przez III Rzeszę. Do krajów, które najbardziej ucierpiały wskutek prowadzonej systematycznie przez niemieckie władze okupacyjne polityki rabowania dzieł sztuki, należy Polska.

- Niemcy uważają, że są moralnie zobowiązane do wyjaśnienia tej sprawy. Popieram to, gdyż za każdym zrabowanym dziełem sztuki kryją się losy konkretnej ofiary - powiedziała Gruetters. Jak dodała, jako polityk musi wykazywać się dużą wrażliwością. - Na pierwszym miejscu znajdują się żydowskie ofiary i ich krewni - podkreśliła.

Jak zaznaczyła, w tym celu rząd powołał Niemiecki Ośrodek Strat Dóbr Kultury i trzykrotnie zwiększył środki na badania mające ustalić pochodzenie dzieł sztuki, co do których istnieją podejrzenia, że mogły zostać odebrane prawowitym właścicielom.

- Żadne muzeum w Niemczech nie może powiedzieć, że nie ma środków na badanie pochodzenia swoich eksponatów - podkreśliła Gruetters.

Do krajów, które najbardziej ucierpiały wskutek prowadzonej systematycznie przez niemieckie władze okupacyjne polityki rabowania dzieł sztuki, należy Polska. W minionych latach Niemcy zwróciły Polsce zaledwie kilka skradzionych dzieł sztuki.

W 2014 roku ówczesny niemiecki minister spraw zagranicznych Frank-Walter Steinmeier przekazał przedstawicielom Polski obraz "Schody pałacowe" weneckiego malarza Francesco Guardiego, skradziony z Muzeum Narodowego w Warszawie podczas hitlerowskiej okupacji. Płótno znajdowało się w Staatsgalerie w Stuttgarcie.

W 2015 roku władze Bawarii oddały Polsce zrabowaną przez Niemców średniowieczną księgę liturgiczną - Pontyfikał Płocki, przechowywany w Bawarskiej Bibliotece Państwowej w Monachium.

 PAP, niezalezna.pl