Dzisiaj jest: 17 Styczeń 2018    |    Imieniny obchodzą: Marian, Jan, Antoni

Koniec pięknej przygody.

Niestety, żegnamy się z Euro 2016. Polska – po 90 minutach podstawowego czasu gry i dogrywce – uległa w rzutach karnych 3:5.

details-images

To reprezentacja Portugalii będzie grała w półfinałach. My, po pełnym emocji meczu, musieliśmy pogodzić się z goryczą porażki.

Spotkanie z Portugalią było naprawdę wyrównane. Polacy zaczęli w niesamowity sposób – już w 2. minucie po strzale naszego kapitana prowadziliśmy 1:0. Bramka Roberta Lewandowskiego to był najszybciej strzelony gol w czasie Euro 2016 i drugi najszybszy w całej historii mistrzostw!

Jednak Portugalczycy pozbierali się po stracie dość szybko i zaczęli naciskać na bramkę Fabiańskiego. W 33. minucie Sanches wyrównał na 1:1.

Taki wynik utrzymał się do ostatniej minuty podstawowego czasu gry. Rozstrzygnięcia nie przyniosła również dogrywka. Choć pod jej koniec zmęczenie doskwierało piłkarzom obydwu drużyn, to zacięta walka trwała do ostatnich sekund.

Do strzelania karnych wyszliśmy z nadzieją, że być może powtórzy się historia ze Szwajcarią, kiedy to właśnie karne dały nam zwycięstwo. I wszystko wyglądało podobnie. Do strzału Kuby Błaszczykowskiego. Jeden z bohaterów reprezentacji Polski na Euro2016 huknął mocno, ale nie na tyle, aby strzału nie wyczuł i nie obronił Patricio. Natomiast strzelający po nim Quaresma nie dał szans Fabiańskiemu.

Piękny mecz, piękna gra biało-czerwonych podczas całych mistrzostw! Łzy i smutek naszych piłkarzy, kiedy schodzili z boiska, udzieliły się chyba wszystkim polskim kibicom.

Zobacz obraz na TwitterzeZobacz obraz na TwitterzeZobacz obraz na TwitterzeZobacz obraz na Twitterze
 Obserwuj
– Na pewno bardzo to boli, bo przegraliśmy z drużyną, która w tym turnieju nie wygrała żadnego meczu, to paradoks tych finałów. Miała dziś może więcej posiadania piłki, ale na pewno nie sytuacji bramkowych. Walczyliśmy do końca i bardzo nam przykro, że ulegliśmy w rzutach karnych – mówił po meczu Robert Lewandowski.

– Na pewno bardzo to boli, bo przegraliśmy z drużyną, która w tym turnieju nie wygrała żadnego meczu, to paradoks tych finałów. Miała dziś może więcej posiadania piłki, ale na pewno nie sytuacji bramkowych. Walczyliśmy do końca i bardzo nam przykro, że ulegliśmy w rzutach karnych – mówił po meczu Robert Lewandowski.
 

– Przed nami teraz dużo cięższa droga, niż ta w eliminacjach do Euro 2016. Musimy szybko ochłonąć po tej przykrej przegranej. Za chwilę zaczynają się eliminacje do mistrzostw świata i musimy dawać z siebie wszystko. Na pewno będzie nas to bolało przez dłuższy czas, ale jesteśmy twardzi i wierzę, że sobie z tym poradzimy – dodał kapitan reprezentacji Polski.


niezalezna.pl, laczynaspilka.pl