Dzisiaj jest: 19 Styczeń 2018    |    Imieniny obchodzą: Marta, Henryk, Mariusz

Rozkazy były wydawane z Moskwy

Rok temu media pisały o nagraniu z komisji Jerzego Millera, które się zachowało i gdzie padały słowa, że jeśli jej ustalenia będą różniły się

details-images

od tych rosyjskich, to komisja ta ukręci sobie bicz na własne plecy. Pokazuje to, że absolutnie komisja Millera była podporządkowana Rosji. Tak działo się, dopóki był reset z Moskwą. Później powołano do życia komisję Macieja Laska - żeby tłumaczyć ludziom różnego rodzaju rzeczy - stwierdziła dziś na antenie TVP Info Dorota Kania, dziennikarka "Gazety Polskiej" i zastępca redaktora naczelnego portalu niezalezna.pl. 

Awarie w ostatnich sekundach lotu, rozlokowanie szczątków wraku, specyficzny charakter obrażeń ciał każą potraktować możliwość wystąpienia eksplozji całkiem realnie - podała podkomisja do ponownego zbadania przyczyny katastrofy samolotu Tu-154M z 10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku. Według niej, w wyniku przeprowadzonych eksperymentów można powiedzieć, że najbardziej prawdopodobną przyczyną eksplozji był ładunek termobaryczny inicjujący silną falę uderzeniową.

 

Teraz mamy zupełnie inną sytuację - na co zwróciłam uwagę. To, co powiedział kilka dni temu pan prokurator Pasionek jest spójne z ustaleniami podkomisji doktora Wacława Berczyńskiego. To znaczy, że celowo sprowadzany został samolot (polskiej delegacji na obchody rocznicy zbrodni katyńskiej - red.), by doprowadzić do katastrofy, a kontrolerzy, którzy otrzymali zarzuty rzeczywiście tak kierowali maszyną, by doszło do tragedii i było to ich umyślne działanie. Rozkazy były wydawane z Moskwy.Wielokrotnie pisał o tym na łamach portalu niezalezna.pl Grzegorz Wierzchołowski

- dodała Dorota Kania. 

Czytaj więcej: Kto był kim w Operacji Smoleńsk? Spotkania ludzi Putina z urzędnikami Tuska

niezalezna.pl, TVP Info