Dzisiaj jest: 17 Styczeń 2018    |    Imieniny obchodzą: Marian, Jan, Antoni

eksperci Millera nie badali wraku Tu-154

Nie badali, żadnych badań wraku nie ma. Oglądali. Są notatki, że nie mogli prowadzić żadnych, własnych badań.

details-images

I nie prowadzili żadnych, własnych badań. Mogli się przyglądać temu, co robili Rosjanie - tak "osiągnięcia" komisji Millera podsumował w RMF FM dr Kazimierz Nowaczyk, członek podkomisji ds. zbadania katastrofy smoleńskiej.

W rozmowie z Krzysztofem Ziemcem dr Nowaczyk podkreślał, że wciąż jest sens, żeby badać szczątki samolotu Tu-154. Powtórzył przy okazji, że członkowie komisji Millera takich badań nie przeprowadzili, choć byli na miejscu katastrofy w Smoleńsku. 

 

- Nie badali, żadnych badań wraku nie ma. Oglądali. Są notatki, że nie mogli prowadzić żadnych, własnych badań. I nie prowadzili żadnych, własnych badań. Mogli się przyglądać temu, co robili Rosjanie... I to jeszcze z zastrzeżeniem, że musieli być w towarzystwie prowadzeni, mimo że mieli przepustki, mogli się poruszać tylko w obecności przedstawicieli rosyjskich, opiekunów rosyjskich.


Kazimierz Nowaczyk uważa, że pewne ślady na samolocie nie mogły ulec zatarciu.

 


Zmiany zachodzące w metalu są nie do usunięcia. Metal jest strukturą, która jak się odkształci, nie można go przywrócić do pierwotnego kształtu bez widocznych zmian. I tego jest tyle, że proces jest mało prawdopodobny.


Zdaniem Nowaczyka konieczne jest zbadanie zarówno ciał ofiar, jak i wraku.

 


Proszę zobaczyć, ile lat rozwiązując niektóre zagadki kryminalne i takie rzeczy, robi się ekshumację po wielu, wielu latach. Tak samo jest z tym wrakiem. Ekshumacji wymaga zarówno wrak, jak i ofiary katastrofy.

rmf24.pl