Dzisiaj jest: 18 Luty 2018    |    Imieniny obchodzą: Konstancja, Maksym, Bernadeta

Afera w resorcie Sikorskiego. Kontrola wykazała poważne nieprawidłowości

Najwyższa Izba Kontroli wykryła poważne nieprawidłowości przy przy zakupie i adaptacji budynku przeznaczonego na nową rezydencję ambasadora RP w Waszyngtonie. Choć resort Radosława Sikorskiego zapewnia,

details-images
że zakup nowej rezydencji był „uzasadniony, a inwestycja przebiegała zgodnie ze standardami, transparentnie i oszczędnie”, skala i charakter nieprawidłowości nie pozwoliły NIK na wydanie pozytywnej rekomendacji.

NIK przeprowadziła kontrolę funkcjonowania ambasady w okresie od 1 października 2011 do 31 października 2012 oraz prace przy adaptacji i rozbudowie rezydencji ambasadora począwszy od 2008 r. Realizację objętych kontrolą zadań Izba oceniła negatywnie, uzasadniając to "skalą i charakterem stwierdzonych nieprawidłowości".

Sporo zastrzeżeń dotyczy rozbudowy nowej rezydencji ambasadora. Ten budynek z 1926 r. o powierzchni użytkowej 1200 m. kw. zakupiono w 2008 r. za 9,55 mln USD. Według NIK nieprawidłowości dotyczyły m.in. „niezapewnienia profesjonalnej oceny stanu technicznego budynku” oraz „zakupu tego budynku z naruszeniem ustawy o finansach publicznych”, która mówi m.in. że wydatki publiczne powinny być dokonywane w sposób oszczędny i celowy z zachowaniem zasady uzyskiwania najlepszych efektów z danych nakładów.

NIK zarzuca resortowi Radosława Sikorskiego, że zakupu nieruchomości dokonano bez przeprowadzenia wcześniejszych ekspertyz stanu technicznego budynku, który by spełnić wymagania MSZ dla rezydencji ambasadora, wymagał dodatkowych nakładów w wysokości ponad 7,6 mln USD, co - jak napisano w raporcie - „stanowi niemal czterokrotność szacowanej pierwotnie kwoty na jego adaptację i rozbudowę”. Ponadto w ocenie NIK 39,2 tys. USD (na zakup usług doradczych dotyczących m.in. wyboru budynku na rezydencję) wydano z pominięciem przepisów ustawy o zamówieniach publicznych, a koszty realizacji adaptacji i rozbudowy budynku oszacowano nierzetelnie, przez co budżet musiał być kilkakrotnie zwiększany, ostatecznie do kwoty 8,6 mln USD.

Nieprawidłowości jest jednak znacznie więcej. NIK wskazuje, że w niespełna rok po oddaniu do użytkowania nowej rezydencji przeprowadzono tam kolejne prace inwestycyjne; wartość robót wyniosła 134 500 USD. Z raportu po kontroli wynika też, że nie został sporządzony raport z zamknięcia inwestycji, udzielono zamówienia publicznego w na wykonanie architektonicznej dokumentacji wykonawczej i świadczenie usług technicznego nadzoru budowlanego w trybie wolnej ręki, pomimo braku przesłanek dla takiego trybu oraz dokonywano wydatków na zakup usług architektonicznych bez zawarcia pisemnej umowy.

Rzecznik MSZ Marcin Wojciechowski, odnosząc się do raportu, zapewnia, że „zakup nowej rezydencji ambasadora RP w Waszyngtonie był uzasadniony, a proces inwestycyjny przebiegał zgodnie ze standardami, transparentnie i oszczędnie” oraz przekonuje, że „biorąc pod uwagę uwarunkowania rynku nieruchomości w Waszyngtonie”, dokonano „oszczędnego zakupu, który gwarantuje Polsce odpowiedni poziom reprezentacji”.

- Waszyngton jest stolicą naszego ważnego sojusznika i jedynego supermocarstwa, reprezentacja w tym miejscu musi być na najwyższym, światowym poziomie. Zakup został dokonany w korzystnej sytuacji na rynku nieruchomości oraz po bardzo korzystnym kursie wymiany walut (...) Rezydencja usytuowana jest na trakcie dyplomatycznym, obok prywatnego domu państwa Clintonów. Przy tej samej ulicy mieści się nowa Ambasada Włoch, a w pobliżu znajduje się dom wiceprezydenta USA. Jest to inwestycja wieloletnia, która w długoterminowej perspektywie przyniesie Polsce wymierne korzyści polityczne - napisał w komunikacie rzecznik MSZ.

niezalezna.pl, PAP