Dzisiaj jest: 22 Listopad 2017    |    Imieniny obchodzą: Cecylia, Jonatan, Stefan

LOT - za rządów PO-PSL skazany na śmierć, dzisiaj rozkwita!

Prezes PLL LOT S.A. Rafał Milczarski poinformował, że samoloty tej linii przewiozły przez 9 miesięcy tego roku blisko 5,5 mln pasażerów,

details-images

spółka na koniec września odnotowała zysk operacyjny z działalności podstawowej w wysokości 260 mln zł, a na koniec tego roku przekroczy on kwotę 280 mln zł.

Prezes PLL LOT S.A. Rafał Milczarski poinformował, że samoloty tej linii przewiozły przez 9 miesięcy tego roku blisko 5,5 mln pasażerów, spółka na koniec września odnotowała zysk operacyjny z działalności podstawowej w wysokości 260 mln zł, a na koniec tego roku przekroczy on kwotę 280 mln zł.

Według prezesa wynik finansowy mógłby być jeszcze wyższy, gdyby nie dwie przeszkody: coraz bardziej zmniejszająca się przepustowość lotniska na warszawskim Okęciu, oraz brak rąk do pracy, głównie w firmach usługowych pracujących na rzecz LOT-u.

W związku z tym zdaniem prezesa Milczarskiego jak najszybciej ruch czarterowy, a także tzw. loty point to point tanich przewoźników, powinny być przekazane z Warszawy na inne lotnisko w okolicach stolicy, a firmy usługowe muszą pozyskać przynajmniej 200-300 nowych pracowników.

Także sam LOT S.A. w związku z tym, że w następnym roku otrzyma 3 nowe Dreamlinery, będzie rekrutował na każdy z tych samolotów przynajmniej 10 pilotów i 60 osób personelu pokładowego.

Spółka uruchamia również liczne nowe połączenia w tym długo dystansowe do Azji Południowo – Wschodniej, Ameryki Środkowej i Południowej, LOT od połowy następnego roku będzie także regularnie latał z Budapesztu do Stanów Zjednoczonych.

Przypomnijmy, że w 2012 roku, o mały włos nie doszło do upadłości LOT-u, a ówczesny premier Donald Tusk publicznie mówił, że nie jest zwolennikiem ratowania przedsiębiorstwa tylko dlatego, że to narodowy przewoźnik.

Dopiero teraz podczas przesłuchań świadków przed komisją ds. Amber Gold, dowiadujemy się niejako przy okazji o sytuacji wokół LOT S.A. i próbach swoistego „wciśnięcia” tego przedsiębiorstwa w ręce aferzysty Marcina P. i to nie przez ministerstwo skarbu, które tę spółkę nadzorowało, ale o dziwo przez ministerstwo gospodarki.

Przypomnijmy tylko, że odbywające się przed sejmową komisją śledczą przesłuchania Marcina P. ujawniły, że miała miejsce próba doprowadzenia do upadłości narodowego przewoźnika spółki LOT S.A. poprzez działania podejmowane przez OLT Express.

Marcin P. wyjaśnił, że mimo tego, iż od ministerstwa gospodarki otrzymał propozycje zakupu LOT S.A., nie był tym zainteresowany, ponieważ strategia jego firmy była inna, doprowadzić to przedsiębiorstwo do upadłości, a następnie przejąć jego klientów i „sprzedać polski rynek” niemieckim liniom lotniczym Air Berlin.

I jak się okazało wszystko było na dobrej drodze, Marcin P. miał precyzyjną informację, że najdalej w październiku 2012 roku zarząd LOT S.A. zgłosi wniosek o upadłość tej spółki ze względu na bardzo trudną sytuację finansową.

Rzeczywiście sama paromiesięczna działalność OLT Express powodowała poważne starty spółki LOT S.A.

Jak wynikało z odpowiedzi przedstawionej przez ówczesnego ministra skarbu państwa z października 2012 roku na pytanie posłów, 4 miesięczna działalność spółki OLT Express spowodowała po stronie PLL LOT S.A. powstanie dodatkowych kosztów na kwotę przynajmniej 34 mln zł (konieczność znacznego obniżenia cen biletów na liniach krajowych, a także dodatkowych kosztów na reklamę).

Gdyby działalność OLT Express polegająca na stosowaniu dumpingowych cen na bilety lotnicze na liniach krajowych była kontynuowana, LOT S.A na pewno by jej nie wytrzymał i musiałby zgłosić wniosek o upadłość.

W sierpniu 2012 roku jednak to OLT Express musiał ogłosić upadłość, później upadł także Amber Gold, cała koncepcja przejęcia LOT-u spaliła na panewce i rząd Donalda Tuska bojąc się skandalu (syn Donalda Tuska- Michał pracował w OLT Express i miał uwiarygadniać cała tę operację) musiał wręcz w rozpaczliwym stylu jednak ratować narodowego przewoźnika.

Udzielono mu 400 mln zł pomocy publicznej i powoli LOT S.A. zaczął wychodzić na prostą, ale gwałtowne przyśpieszenie nastąpiło po powstaniu rządu premier Beaty Szydło i powołaniu nowego zarządu firmy z prezesem Rafałem Milczarskim na czele.

Przez niecałe dwa lata nowemu zarządowi udało się nie tylko ustabilizować firmę, ale przygotować ambitny plan rozwoju, który konsekwentnie realizowany, może uczynić z LOT-u jedną z czołowych europejskich linii lotniczych.

Potwierdzeniem tej ambitnej strategii rozwoju LOT-u jest decyzja rządu premier Beaty Szydło o budowie Centralnego Portu Komunikacyjnego (CPK), zlokalizowanego w okolicach Grodziska Mazowieckiego.

Bardzo zdecydowanie za budową CPK opowiedział właśnie prezes Milczarski, który stwierdził, że nowy port przesiadkowy w Polsce, to projekt, który może być gigantycznym skokiem gospodarczym dla naszego kraju.

Zdaniem Milczarskiego „po raz pierwszy w Polsce rząd, chce podjąć faktyczny i ogromny wysiłek, wzięcia na siebie ciężaru strategicznej decyzji o absolutnie długoterminowym znaczeniu”.

Według prezesa LOT-u, dzięki nowemu lotnisku, które będzie swoistym hubem w Centralnej i Wschodniej Europie, będzie on biznesowym przewoźnikiem, który zintegruje potrzeby przewozowe bardzo wielu narodowości na tym obszarze.

 Zbigniew Kuźmiuk

 kuzmiuk.blog.onet.pl