Dzisiaj jest: 23 Luty 2018    |    Imieniny obchodzą: Romana, Izabela, Damian

72 lata temu Brygada Świętokrzyska wyzwoliła obóz w Holiszowie

5 maja 1945 r. żołnierze Brygady Świętokrzyskiej, jedynej formacji krajowego podziemia, która przedarła się przez linię niemiecko-sowieckiego frontu

details-images

wyzwolili, leżący w zachodnich Czechach, niemiecki obóz koncentracyjny Holiszowie. Operację uzgodniono wcześniej z nadciągającymi wojskami amerykańskimi, którzy dwa dni wcześniej zbombardowali holiszowskie zakłady zbrojeniowe.

Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych oraz Zarząd Główny Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych organizują dziś w Republice Czeskiej uroczystości z okazji 72. rocznicy wyzwolenia niemieckiego obozu koncentracyjnego w Holiszowie. Weźmie w nich udział prezes IPN Jarosław Szarek. Tegoroczne uroczystości będą kolejną okazją do przypomnienia bohaterskich dokonań Żołnierzy Brygady Świętokrzyskiej Narodowych Sił Zbrojnych, którzy dzięki swojej udanej akcji ocalili życie około 1000 więźniarek z całej Europy – w tym Żydówek, Polek i Francuzek. Będzie to pierwsza po wojnie uroczystość z udziałem przedstawicieli władz państwowych oraz asysty honorowej Wojska Polskiego.

Odczytany zostanie apel pamięci.

Zgrupowanie Brygady Świętokrzyskiej składało się z tych żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych, którzy nie chcieli podporządkować się Armii Krajowej i sformowali w sierpniu 1944 r. Brygadę Świętokrzyską pod dowództwem płk. Antoniego Szackiego „Dąbrowskiego-Bohuna”. Walczyli z dwoma wrogami – Niemcami i Sowietami. Brygada jesienią 1944 r. rozbiła duże zgrupowanie AL „Tadka Białego” i grupę sowieckiego wywiadu wojskowego pod dowództwem Iwana Karawajewa, likwidowała członków grup komunistycznych, odbijała z rąk sowieckich żołnierzy polskiego podziemia, zlikwidowała sowiecką radiostację. 

W styczniu 1945 r.  Komendant Główny NSZ płk. Zygmunt Broniewski wydał rozkaz: „Brygada ma wykonać rozkaz wycofania się na Śląsk. Pomocy nie możemy udzielić. Należy liczyć na własne siły”. O wycofaniu się na Zachód pisał Naczelny Wódz na Uchodźstwie gen. Sosnkowski: 

 

Upoważniam was w razie potrzeby do wycofania […] najbardziej zagrożonych elementów AK, a przede wszystkim młodzieży (na zachód ku granicy słowacko-węgierskiej). In extremis zezwalam na wycofanie tych elementów poza granice Kraju, z rozkazem przedostania się do sił naszych na obczyźnie.

Brygada, po wielu zwycięskich starciach z Niemcami parła w kierunku Pilzna, zbierając po drodze zbiegłych jeńców z Powstania Warszawskiego, Polaków wywiezionych na przymusowe roboty i uwolnionych z obozów jenieckich czy koncentracyjnych.

Jak pisze Anna Zechenter z IPN Kraków, dowództwo starało się jak najszybciej nawiązać łączność z 3. Armią Amerykańską gen. George’a Pattona, a także ze względów politycznych z rządem na uchodźstwie oraz 2. Korpusem gen. Andersa, by powiadomić prawowite władze o liczącym już blisko dwa tysiące osób zgrupowaniu.

Naprzeciw Amerykanom wyszła 30 kwietnia 1945 r. grupa pod dowództwem kpt. Stefana Celichowskiego „Skalskiego”. „Kierujemy się na baterię amerykańską, którą słychać coraz wyraźniej” – wspominał kpt. Celichowski. „Robi się brzask, las się kończy, a następnie wiejskie zabudowania. Vis a vis nas na dachu leży dwóch żołnierzy. »Osiemdziesiąt procent pewności, że to Amerykanie, ale jeśli to jakiś oddział SS…«, myślę sobie. Dali strzał alarmowy, no i trzeba było wyleźć”. Powiewali białą flagą, trzymali się ściany lasu, podczas gdy naprzeciw nim biegli obcy żołnierze. „Słyszę jakieś okrzyki i… nie rozumiem ani słowa. Odetchnąłem… Amerykanie”. Zaprowadzeni do dowództwa dywizji, zostali przyjęci ze zdumieniem, ale i serdecznością: „Czułem się takim samym żołnierzem i oficerem alianckim jak oni. Starsi oficerowie amerykańscy przy każdej sposobności to podkreślali” – pisał Celichowski.

Razem z Amerykanami ustalono szczegóły, planowanej wczesniej przez NSZ akcji na obóz kobiecy w Holiszowie. 5 maja 1945 r. od rana żołnierze Brygady obserwują z ukrycia obóz. W południe rozpoczynają atak, a zaskoczeni esesmani bronią się krótko. Polacy uwolnili więźniarki wśród których były m.in. Francuzki, Polki, Czeszki, Rumunki i Żydówki.



Do niewoli wzięto 200 esesmanów i 15 nadzorczyń.

Płk. Szacki wspominał:

 

Z mroków budynku wydostawał się potworny odór rozkładających się trupów. Z tych czeluści na światło dzienne wypełzały pozostałe przy życiu kobiety.

Brygada walczy u boku Amerykanów, ale wkrótce o jej żołnierzy zaczynają upominać się Sowieci, kilku NKWD po prostu porywa. Ścigani po wojnie przez sowieckich agentów, przez propagandę komunistyczną w PRL zostali okrzyknięci „kolaborantami niemieckimi”.

ipn.gov.pl