Dzisiaj jest: 20 Styczeń 2018    |    Imieniny obchodzą: Fabian, Sebastian

Banki chcą zlikwidować SKOK-i, by przejąć wszystkie oszczędności Polaków.

Prezes Kasy Stefczyka: Podkomisja i raport Święcickiego to polityczna hucpa. Powiedzmy to wyraźnie, za sytuację na polskim rynku finansowym opanowanym przez zagraniczny kapitał odpowiada Platforma,

details-images
była tak skora do dialogu o potrzebie budowy silnych polskich instytucji finansowych, jak dziś KNF jest skłonna słuchać zdania kas. A przypomnę raz jeszcze, przez 20 lat działalności spółdzielczych kas, SKOK-i rozwijały się i pracowały dla Polski” - mówi w rozmowie z dziennikiem „Polska The Times” Andrzej Sosnowski, prezes SKOK Stefczyka.

Według Sosnowskiego stwierdzenie ministra finansów Mateusza Szczurka, że SKOK-i to piramidy finansowe, ich współczynnik wypłacalności jest ujemny, a sytuacja sektora jest niezwykle poważna to „wierutna bzdura”.

Kiedy słuchałem wypowiedzi ministra, nie wierzyłem własnym uszom. Żadnych faktów, żadnych wiarygodnych danych. A jak jest naprawdę? Według raportu Kasy Stefczyka, zweryfikowanego przez biegłego rewidenta, Kasa zamknęła rok 2014 zyskiem ponad 81 milionów złotych i wskaźnikiem wypłacalności przekraczającym 5,7 procent. Liczby mówią same za siebie. Minister Szczurek chyba zbyt długo pracował w banku ING, skoro gotowy jest w taki sposób oczerniać sektor, który dla banków jest alternatywą i konkurencją. Być może nie dorósł do roli, jaka przypadła mu w rządzie RP. SKOK-i działają na rynku od 20 lat. I przez ten czas ani razu nie zawiodły.

A nie zmienił się przecież ani rynek, ani same kasy. Zmieniło się otoczenie polityczne. W tym samym czasie, kiedy SKOK-i dotarły ze swoją ofertą do ponad 2,5 milionów ludzi, sektor bankowy „zafundował” Polakom poliso-lokaty, kredyty we frankach, opcje walutowe. Zastanówmy się zatem, kim tak naprawdę trzeba się zająć na rynku finansowym

—podkreśla Sosnowski. Oraz zapewnia, że Kasa Stefczyka ma współczynnik wypłacalności przekraczający narzucone jej normy.

Co więcej, współczynnik ten jest zależny od intencji liczących go ludzi. Gdyby SKOK-i funkcjonowały w normalnym, zdrowym otoczeniu prawnym, nie musielibyśmy słuchać informacji wynikających ze zmanipulowanych liczb. […] Krótko mówiąc, są to dane, którym nie można ufać.

Jego zdaniem wypowiedzi Ewy Kopacz, że SKOK-i są zagrożeniem dla całego polskiego systemu finansowego „świadczą o tym, że premier jest niedoinformowana”.

To skandal, że może w taki sposób podnosić rękę na oszczędności milionów Polaków. W czasie, kiedy Ewa Kopacz głośno mówiła o pomocy frankowiczom, jej rząd wysyłał do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości pisma chroniące interesy banków. Premier RP wmawiając Polakom, że chce im pomóc, nadstawiała ucha bankom i wysyłała w ich imieniu dokumenty pochwalające stosowanie toksycznych instrumentów finansowych. SKOK-i tykającą bombą? Prawdziwe bomby są nagrane na taśmach, są ukryte w kredytach walutowych i poliso-lokatach. To nie spółdzielcze kasy zajmowały się tym procederem. Przez 20 lat – do czasu objęcia sektora nadzorem KNF – żaden SKOK nie upadł i nikt nie stracił swoich oszczędności

—mówi Sosnowski. I od razu zaznacza, że nie ma nic przeciwko temu, by SKOK-i były pod nadzorem KNF. Ale pod warunkiem, że będzie to nadzór sprawiedliwy.

A nie nadzór patologiczny. Wszechwładna KNF na czele z Andrzejem Jakubiakiem, dawnym współpracownikiem Hanny Gronkiewicz-Waltz, który zasłynął z brutalnej pacyfikacji kupców z warszawskich KDT nie pełni roli rzetelnego nadzorcy. Samowolne narzucanie kolejnych restrykcji, dowolność w interpretacji przepisów, brak dyskusji i wysłuchania zdania kas to praktyki, z jakimi mamy do czynienia na co dzień. Mimo tego potrafimy sobie poradzić w warunkach rynkowych, więc negatywne opinie o sektorze wypada przesiać przez gęste sito

—wyjaśnia prezes SKOK Stefczyka. Według niego przepisy dla SKOK-ów tworzyli przedstawiciele konkurencji – pracownicy sektora bankowego będący działaczami PO.

I powiedzmy to wyraźnie, za sytuację na polskim rynku finansowym opanowanym przez zagraniczny kapitał odpowiada Platforma, była tak skora do dialogu o potrzebie budowy silnych polskich instytucji finansowych, jak dziś KNF jest skłonna słuchać zdania kas

Propozycje czy uwagi ze strony kas nie są brane pod uwagę. A przypomnę raz jeszcze, przez 20 lat działalności spółdzielczych kas, SKOK-i rozwijały się i pracowały dla Polski. Przez te wszystkie lata nic się nie zmieniło – ani styl ich zarządzania ani potencjał . Od czasu objęcia nadzorem KNF nagle okazuje się że wszystko jest źle i sytuacji – zdaniem administracji państwowej – nie udaje się naprawić. Na zdrowy rozum, kto zatem działa źle – SKOK-i, które nie zawiodły przez ponad 20 lat, czy nadzór, pod którym od 3 lat słyszymy tylko o złych wynikach kas?

SKOK-i to jedna z ostatnich instytucji na rodzimym rynku, które rozumieją znaczenie takich słów jak patriotyzm gospodarczy, wsparcie polskich inicjatyw, polskiej przedsiębiorczości.

W odróżnieniu od naszych zagranicznych konkurentów, nie przedkładamy sytuacji we Francji, Niemczech, czy jak w przypadku jednej z firm pożyczkowych w Rosji nad sytuację naszego kraju. Troska o Polskę, a przede wszystkim o Polaków, jak rozumiem, boli naszych oponentów

—argumentuje prezes SKOK Stefczyka. Jego zdaniem polski rząd jest uległy w stosunku do wielkich korporacji, w których rządzący nierzadko są lub byli zatrudnieni, uległy wobec zagranicznych nacisków politycznych.

Jak inaczej wytłumaczyć zgodę na wyprzedanie polskiego sektora bankowego i niechęć do jego repolonizacji – choćby za pomocą SKOK-ów właśnie? Obecny rząd jest silny tylko wobec najmniejszych i najsłabszych – obywateli, którym może narzucić swoją wolę. To jest patologia, którą trzeba przeciąć. […] Patologia będzie trwać dalej dopóki nie zmienimy sposobu myślenia, narzucanego nam dziś przez establishment, dla którego takie pojęcia jak „państwo”, „interes społeczny” czy „dobro obywateli” to tylko wyświechtane frazesy

Wnioski są czystą publicystyką i nie mają nic wspólnego z rzetelną analizą sytuacji. Prywatnie uważam, że pomysł powołania komisji śledczej jest ciekawy. Być może wówczas wyszłoby na jaw, jakie intencje naprawdę przyświecały politykom PO, którzy szkalują SKOK-i i jakie instytucje państwa im w tym szkalowaniu pomagają. Mam nadzieję, że pan Święcicki poprze taką komisję. Podobno on i jego partia nie mają nic do ukrycia

—ironizuje prezes SKOK Stefczyka. Oraz zaznacza, że „chciałby pokazania prawdziwego oblicza polityków stojących za rzekomą aferą SKOK”.

Chciałbym nagłośnienia hipokryzji, kiedy pod przykrywką troski o Polaków miesza się spółdzielcze kasy do kampanii wyborczej. Poszukałbym odpowiedzi na 2 fundamentalne pytania: komu służy szkalowanie spółdzielczych kas i kto czerpie z niego korzyści: polityczne i finansowe. Pamiętam wypowiedź jednego z parlamentarzystów, który stwierdził wprost, że czas najwyższy, aby pieniądze ze SKOK-ów wróciły tam, gdzie ich miejsce, czyli do banków. SKOK-ami można też próbować przykryć prawdziwe afery władzy, których w ciągu ośmiu minionych lat nie brakowało […]

Ryb, Polska The Times