Dzisiaj jest: 22 Luty 2018    |    Imieniny obchodzą: Marta, Małgorzata, Piotr

Drugie dno kontraktu Orlenu z rosyjskim Rosnieftem

Kontrakt jaki PKN Orlen zawarł z rosyjskim Rosnieftem potwierdza informacje dotyczące nowej polityki energetycznej Kremla polegającej na wyeliminowaniu pośredników w handlu ropą odbywającą się przez lądowe ropociągi.

details-images
Wartość kontraktu (46 mld złotych) i reputacja kontrahenta pozwala przypuszczać, że decyzja także po stronie polskiej musiała mieć zabarwienie polityczne. Czy w tym kontekście można oczekiwać w przyszłości otwarcia się polskiej energetyki na rosyjskie firmy?

W kontekście umowy zawartej pomiędzy Orlenem a Rosnieftem dość zabawna wydaje się deklaracja prezesa zarządu PKN Orlen Jacka Krawca, który stwierdził, że wydarzenie to „zamyka proces kontraktacji ropy naftowej dla zakładu w Płocku na najbliższe lata (…) zapewniliśmy prawie 80 proc. dostaw umowami długoterminowymi.” Polski gigant przedłużył bowiem o 3 lata umowę z firmą Mercuria Energy Trading i na dwa lata z przedsiębiorstwem Souz Petrolium, które zgodnie z nową polityką Transnieftu realizującego wytyczne Kremla zostały odcięte od surowca przesyłanego przez „Przyjaźń”. Jest to więc duży problem dla koncernu z Płocka, który maskuje się słowną ekwilibrystyką - czytamy w portalu defence24.pl.

Druga ciekawa obserwacja związana z zawarciem umowy pomiędzy Orlenem a Rosnieftem to klauzula dotycząca możliwości realizacji umowy alternatywną drogą morską do Gdańska. Tym samym strona polska zaakceptowała możliwość wywierania energetycznego nacisku na Białoruś i Ukrainę. Można wręcz powiedzieć, że nie powtórzono casusu Nord Streamu. Gazociąg Północny powstał przecież z powodu braku zgody polskiego rządu na tzw. „Pieremyczkę” w ramach solidarności energetycznej z Ukrainą.

Kontrakt na dostawy ropy przez „Przyjaźń”, godzący w solidarność energetyczną z Ukrainą, skorelował się w czasie z informacjami dotyczącymi postępów przy projekcie Odessa-Brody-Płock.

W październiku 2012 roku azerski ambasador na Ukrainie Eynulla Madatli stwierdził że: „- Obecnie Polska, Ukraina wraz z Unią Europejską dyskutują kilka kwestii odnośnie zaktualizowania rurociągu Odessa-Brody, dzisiejsze perspektywy przedłużenia go do Płocka i dalej do Gdańska nie są złe. Wszystkie strony są zainteresowane realizacją tego projektu".

W podobnym tonie wypowiadał się azerski minister ds energii Natiq Alijew podczas swojej grudniowej wizyty w Warszawie. Natomiast w tym tygodniu ambasador Ukrainy w Azerbejdżanie Aleksander Miszczenko zaznaczył, że ukraińskie rafinerie są modernizowane pod kątem pozyskiwania lekkiej ropy z Azerbejdżanu. Do tej pory były one przystosowane do rafinacji ciężkiej rosyjskiej ropy…

Kontrakt Rosnieftu z Orlenem - papierek lakmusowy dla relacji polsko-rosyjskich?

Kolejny ważny przykład mogący świadczyć o zmianie nastawienia polskich władz do rosyjskich firm z branży energetycznej to most energetyczny z Kaliningradem. Minister Sławomir Nowak podczas swojej wizyty w Moskwie nie wykluczał udziału Polski w tym projekcie. Tymczasem pod znakiem zapytania stanęła realizacja -konkurencyjnego w stosunku do rosyjskiego- mostu energetycznego z Litwą.

Tylko 3 z 12 etapów jego budowy wyznaczonych do 2015 roku znajduje się w fazie budowlanej. Pozostałe zadania inwestycyjne są w fazie uzyskiwania decyzji administracyjnych i praw do terenu przed rozpoczęciem robót budowlanych. Widać więc wyraźnie, że sfinansowanie tego projektu ze środków UE graniczy dziś z cudem, powinny być one bowiem rozliczone do końca 2015 roku.

Ostatnie pytanie, które ciśnie się na usta to wpływ dealu zawartego przez Orlen z Rosnieftem na potencjalną większą otwartość strony polskiej na rosyjski biznes w krajowej energetyce? W ostatnim czasie pojawiły się ku temu pewne przesłanki: dzięki umowie z PGNiGe wpuszczono na polski rynek Gazprom (wspólna budowa elektrowni gazowej), wiele wskazuje na to, że gdyby nie medialna czujność to kontrolowana przez Rosatom spółka Chladici Veże zostałaby partnerem Polimexu- Mostostalu w budowie nowego bloku elektrowni Kozienice, podobna wrzawa zmusiła polski rząd do działania w sprawie Ecronu, który chciał pokusić się na nasze Azoty.

Natomiast tydzień temu Sejm odrzucił głosami dwóch posłów obywatelski projekt ustawy o zachowaniu przez państwo większościowego pakietu akcji w Grupie Lotos. Nie jest tajemnicą, że Rosjanie są bardzo zainteresowani jej przejęciem.

 
 
Piotr A. Maciążek

Współpraca: kp

Żródło: defence24.pl, niezalezna.pl