Dzisiaj jest: 23 Luty 2018    |    Imieniny obchodzą: Romana, Izabela, Damian

Mateusz Morawiecki o planie PiS na naprawę gospodarki przez inwestycje

Polskie Inwestycje Rozwojowe, czyli "ch..., d... i kamieni kupa" mają jeszcze poważną rolę do odegrania. Zdaniem wicepremiera i szefa resortu rozwoju Mateusza Morawieckiego obietnice PiS nie będą „zbyt dużo kosztowały,

details-images
bo chodzi o to aby je zrealizować i utrzymać w stabilności finanse państwa”. Minister zapowiedział, że deficyt budżetowy może być na poziomie 3,3 proc. I „nie należy się tym nadmiernie ekscytować”. Mówił także o planach rozwoju gospodarki, które zamierza realizować rząd Prawa i Sprawiedliwości.

Pierwsze duże koło zamachowe to inwestycje, drugim kołem zamachowym ma być jeszcze bardziej wzmocniony eksport. Inwestycje chcemy wzmacniać przede wszystkim przez systemy gwarancji, ale również poprzez bezpośrednie inwestycje, które będziemy rozwijać poprzez instytucję, która wciąż się nazywa Polskie Inwestycje Rozwojowe.Tę instytucję chcemy wykorzystać do znacznego popchnięcia inwestycji do przodu i mamy szereg pomysłów na to. Chcemy również, aby ta instytucja inicjowała projekty, nie tylko żeby była, jak to się fachowo mówi - pasywnym inwestorem

— powiedział minister Morawiecki.

Inwestycje jako motor wzrostu, jako lokomotywa wzrostu to coś, czego obecnie najbardziej potrzebujemy. W mniejszym stopniu potrzebujemy konsumpcji, a w jeszcze mniejszym konsumpcji dóbr luksusowych. Jakichś płynących z Zachodu super-gadżetów za które sporo płacimy

— wyjaśnił szef superresortu.

W ślad za inwestycjami, jeżeli je będą wykonywać polskie firmy, będziemy wzmacniać polski kapitał, dzięki temu nasi polscy pracownicy będą więcej zarabiali. I tutaj to koło pozytywnie się zamknie

— mówił Mateusz Morawiecki. Wyjaśnił także skąd zamierza wziąć środki na obiecywane inwestycje. Beata Szydło mówiła o bilionie złotych.

Jestem pewien, że w ciągu najbliższych 7-8 lat, ponad wcześniej zaplanowaną ścieżkę wzrostu inwestycyjni właśnie ten bilion się znajdzie

Minister Morawiecki przypomniał, że zaplanowany jeszcze przez rząd Ewy Kopacz na 2016 r. deficyt sektora finansów publicznych wynosił 2,8 proc.

Jeśli będzie większy o pół procenta, to nie stanie się żadna tragedia

oświadczył wicepremier.

Przypomnę, że pięć lat temu deficyt był 8 procent, a potem był 7 procent i nic się strasznego nie stało, więc czy to będzie 2,9 proc., czy 3,3 proc., to nic takiego się nie stanie

Potwierdził, że będzie m.in. realizowany program 500 zł na drugie i kolejne dziecko.

To jest bardzo kategoryczne zobowiązanie rządu Prawa i Sprawiedliwości

Jak dodał, będzie też realizowany program darmowych leków dla seniorów, ale tak, by uniknąć nadużyć.

Chcielibyśmy też, by nie działo się to ze szkodą dla polskiego sektorafarmaceutycznego, aczkolwiek starszy pacjent jest tutaj najważniejszy

W sprawie podwyższenia kwoty wolnej od podatku Morawiecki przyznał, że rząd czeka na „projekt pana prezydenta”.

Moim zdaniem warto tej kwoty nie wdrażać za jednym razem, ale rozłożyć ją na dwa, trzy lub cztery lata

Przyznał, że 15-procentowy CIT dla najmniejszych firm nie będzie wprowadzony od razu.

Będziemy pracowali nad całościowym pakietem w tym zakresie

Morawiecki wypowiedział się także o polskim górnictwie. Przyznał, że w sektorze tym trzeba podjąć „zaawansowany program restrukturyzacyjny”. Opowiedział się za działaniami, które doprowadzą do lepszej sprzedaży polskiego węgla.

Uważam, że te najbardziej nierentowne szyby i najbardziej nierentowne części kopalń powinny zostać zamknięte, powinno się znaleźć pracę dla tych górników

 

 tvp.info/PAP/WUj,wpolityce.pl